Zastanów się, po co dajesz prezenty?

Zastanów się, po co dajesz prezenty?

Dawanie prezentów jest czynnością, której większość z nas dokonuje i oczekuje przy różnych okazjach. Nierzadko zamiast komuś sprawić przyjemność – obdarowujemy swoje dobre samopoczucie i spełniamy obowiązek. A dzieci – mam wrażenie – zapomniały już, co to znaczy „okazja”.

W tym wpisie, inspirowanym akcją Blogrudzień 2017, przeczytasz o:

dlaczego warto pomyśleć nad tym, czy dawanie prezentów ma sens

czym różni się obdarowywanie dzieci od wręczania upominków dorosłym

jak dawanie prezentów wpływa na nas samych

krótka lista kilku nietypowych książek dla dzieci, od których nie warto odwracać wzroku.

PREZENTY – WCZORAJ I DZIŚ

Sporo osób wspomina w okresie przedświątecznym o „szale zakupowym”. Co mają na myśli?

  • poczucie dezorientacji (niewiedza, co i komu kupić)
  • stres związany z potrzebą zgromadzenia i wydania dużej sumy pieniędzy
  • niepewność, czy dany prezent spodoba się danej osobie
  • wcale  nie entuzjastyczne wybranie się na spokojne zakupy, a wyrywanie w ciągu dnia zaledwie godziny między zakończeniem pracy a odebraniem dzieci ze szkoły (czasu na prezenty jest ciągle za mało)
  • złość na wszystkich obecnych w centrum handlowym, że „powariowali przed tymi świętami” (łącznie z Tobą)

Wczoraj, czyli w latach 90. oraz wiele lat przed nimi większość osób w Polsce żyła na o wiele niższym poziomie niż dziś – w XXI w. Trywialne to stwierdzenie, ale już działania wypływające z tego wniosku niekoniecznie muszą okazać się dla wszystkich proste. W przywołanym „wczoraj” nie mogliśmy sobie pozwolić na wiele rzeczy, od słodyczy po porządną skórzaną galanterię. Przypomnijcie sobie to uczucie, kiedy szliście do jakiegoś sklepu i naprawdę marzyliście o TYCH BUTACH, TEJ SUKIENCE, TYM SWETRZE. Mierzyliście wymarzoną rzecz sto razy, zbieraliście na nią miesiąc albo dwa (tak, nie zniknęła ze sklepu po tygodniu), dokładali Wam rodzice i prezent znajdował się pod choinką, pod poduszką, w bucie czy po prostu został wręczony na urodziny.

Dzisiaj – wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Nie stać Cię na piękne ubranie od projektantów światowej sławy? Nic nie szkodzi – trend zaraz znajdzie się w dostępnych dla wszystkich sieciach odzieżowych. Nie chodzi o podróbki danej rzeczy, ale o krój, styl, wzór. Możesz kupić od Gucci albo w Simple albo w Zarze albo w H&M albo w Tesco. A moda od Jemioła i Baczyńskiej w Rossmannie! Chcesz prawdziwą, grecką oliwę z oliwek? Nic prostszego – zamawiasz przez Internet, kupujesz w Lidlu albo w „Kuchni świata”. Zostajesz z pytaniem: co podarować przyjaciółce, mamie, mężowi, siostrze, jeśli oni sami, samowystarczalnie mogą zadbać o swoje potrzeby i kupić wszystko?

MAGIA OBDAROWYWANIA

W dalszym ciągu pozostaje pytanie: kiedy zatem dawanie prezentów ma sens? Kiedy Wiesz, że bez Twojej pomocy obdarowywany nie otrzyma tego, czego potrzebuje, czego pragnie, o czym marzy. Dzieci nie kupią sobie wymarzonej zabawki same, obłożnie chorzy nie pójdą do sklepu po zapas lekarstw, głodni sami się nie nakarmią. Problem ubóstwa, braku zdrowia i niesprawiedliwości społecznej jest bardzo ważny, ale nie tego dotyczy ten wpis, dlatego pominę go w dalszej części, a skupię się na dzieciach.

Z moich obserwacji (które niekoniecznie są dużo warte) wynika, że dzieci są obdarowywane ZBYT często, ZBYTKAMI i tymi samymi rodzajami prezentów. Skończyła się era obdarowywania dzieci na kilka okazji w roku: urodziny, Dzień Dziecka, Mikołaj i Święta Bożego Narodzenia. Obecnie dzieci otrzymują upominki bez okazji. Nie wiedzą, że w ogóle musi być jakaś „okazja” do dawania prezentów.

Nie chodzi mi o to, aby naszym dzieciom w ogóle nie sprawiać przyjemności, ale czy odwiedziny cioci, wujka, babci, dziadka lub przyjaciół rodziców zawsze muszą kojarzyć się z prezentem dla dziecka? Czy zawsze te odwiedziny muszą być zorientowane przede wszystkim na sprawianie dziecku przyjemności, która nierzadko okazuje się krótka, nietrwała, a czasami nietrafiona? I jeszcze to rodzicielskie „co się mówi?” i dziecko odbąkuje „dziękuję”. Jakby kilka razy w roku dostało coś naprawdę wielkiego, na co czeka, za czym tęskni, o czym mówi średnio raz dziennie, to nie potrzebowalibyście „dziękuję” – w oczach i zachowaniu zobaczylibyście prawdziwą wdzięczność (choć to nie dla niej dajemy dziecku prezent!).

Myślę, że wielu rodziców ma takie oczekiwanie, że dla ich dzieci bardziej będą liczyły się wartości niematerialne, relacje, wiedza, ale rozmija się to właśnie z postawą nie do końca przemyślanego, ciągłego obdarowywania przez wszystkich dookoła. Dziecko nie zdąży dobrze pomyśleć – a już otrzymuje to, czego chce. Do uwielbienia konsumpcji niedaleka droga.

PO CO DAJESZ PREZENTY?

Najczęściej po to, żeby inni nie pomyśleli o Tobie „ale jak to? z pustymi rękami przyszedł? w Święta? no jak to tak?”. Naprawdę. Pomyślcie sobie, jakie zdania padają w Waszej rodzinie na temat zakupów prezentowych: „nie no, cioci Grażynce to trzeba coś kupić”, „oj, nieważne co, choćby drobiazg, byle by ten ktoś wiedział, że pomyśleliśmy”, „a może karta podarunkowa? kasę to tak głupio, ale kartę to już prędzej”. I nie mam wcale na myśli tego, że te postawy są godne pożałowania.

Nie. Absolutnie. Ja też tak mam. I też nie wyobrażam sobie niektórym członkom rodziny nie dać prezentu. Chcę tylko zwrócić Waszą uwagę na to, że jest to powszechne, normalne i jak człowiek sobie to uświadomi, to bardzo łatwo przejść do jakiejś rozsądniejszej postawy, która może będzie bardziej szlachetna, a intencja na pewno znajdzie odzwierciedlenie w konkretnym prezencie.

Postarajmy się w te Święta naprawdę sprawić komuś radość, nie bójmy się zapytać, czy dana osoba może potrzebuje jakiejś rzeczy, może akurat możemy kupić jej coś, co już od dawna chodziło jej po głowie? Może niektórzy kategorycznie odmawiają – nie chcą prezentów, bo zazwyczaj dostają nietrafione i naprawdę nie mają już co robić z dziesiątą butelką wina. Warto to uszanować. Nie bać się obdarowywać uszanowaniem czyjejś woli ;).

KSIĄŻKI DLA DZIECI O TEMATYCE… RZECZYWISTOŚCI

Jeśli pod wpływem tego wpisu zrezygnujecie z zakupu elektronicznego pianinka z najnowszej gazetki Lidla za 200 zł (swoja drogą – wydaje się być boskie) i nabierzecie ochoty na nieco nietypowe prezenty dla dzieciaków w Waszej rodzinie, to poniżej kilka propozycji książek o trudnej tematyce dla dzieci: relacjach rodzinnych, wojnie, problemach społecznych i śmierci.

chusta babci dawanie prezentow
www.zakamarki.pl

o trudach choroby, odchodzeniu, pożegnaniach i o tym, że dzieci to rozumieją mimo to, że dorośli czynią z tego temat tabu

 

swiat wedlug dziadka dawanie prezentow
www.wdrodze.pl

o relacjach między starym i młodym, ich trudach, przyjaźni i pożegnaniu

 

asiunia dawanie prezentow
www.taniaksiazka.pl

o dziewczynce, która przez działania wojenne zostaje pozbawiona domu, o powstaniu warszawskim i o tym, że zawsze jest nadzieja

 

asiunia dawanie prezentow
www.lubimyczytac.pl

o niewiadomych przyczynach braku taty i jak potrafi  sobie z tym poradzić dziecięca wyobraźnia (którą należy nazwać mechanizmem obronnym)

 

tata na miare dawanie prezentow
www.lubimyczytac.pl

o poszukiwaniu taty, w co zaangażowane jest dziecko (należałoby podejść nieco krytycznie)

 

serce w butelce dawanie prezentow
www.empik.com

o stracie raz jeszcze i o nadziei raz jeszcze i o tym, że nie można się poddawać, choć chwile załamania są nieuniknione

 

wlosy mamy dawanie prezentow
www.empik.com

o tym jak dzieci przeżywają depresję rodziców

 

Smutno trochę się zrobiło, ale to nam wszystkim nie zaszkodzi. Pewnie duża część z nas będzie obchodziła piękne, radosne, rodzinne Święta, podczas których dawanie prezentów jest rytuałem, z którego nikt nie zrezygnuje (i dobrze, bo to dobry zwyczaj), ale pamiętajmy, że czas się nie zatrzyma, że świat nie stanie w miejscu. Obok nas, naszego ciepłego domu być może ktoś zamarznie na śmierć, dzieci rozwiedzionych znajomych nie będą mogły spędzić wigilii zarówno z mamą, jak i z tatą jednocześnie, wojny będą trwały nadal.

Zajrzyjcie również na inne blogi, które biorą udział w akcji Blogrudzień 2017 🙂 Poniżej zamieszczam listę na poszczególne dni. Akcję zorganizowała Magda – autorka bloga Magda M. Blog.

1 – Ewelina z www.pozytywnydom.com
3 – Weronika z www.minimalisticgirl.pl
4 – Dagmara z www.dziubdziak.pl
5 – Kasia z www.tarapatka.blog.pl
7 – Mirka z www.blondpanidomu.pl
8 – Sylwia z www.matczysko.pl
9 – Gosia z www.jaskoweklimaty.pl
10 – Karolina z www.mlodamamma.pl
11 – Karolina z www.karolinaplichta.pl
12 – Agnieszka z www.321startdiy.pl
13 – Olga z www.polishgirlolga.pl
14 – Sylwia z www.mlodamamapisze.com
15 – Karolina z www.wysmakowana.pl
16 – Karolina z www.dzieciecapodroz.pl
18 – Agata z www.wesellerka.pl
21 – Karolina z www.mamakarolina.pl
22 – Monika z www.mamanacalego.pl
23 – Agata z www.beztroskamama.pl
24 – Magda z www.magdam.com.pl
28 – Natalia z www.swiattomskiego.pl
29 – Justyna z www.pogodnieprzezzycie.pl
blogrudzienplakat