Wykształcenie psychoterapeuty.

Wykształcenie psychoterapeuty.

Sporo osób orientuje się, że psychoterapeuta powinien posiadać jakiś certyfikat, ukończyć jakieś szkolenie, odbyć jakiś staż. Bardzo dobrze, że świadomość osób chcących skorzystać z terapii jest coraz większa i szukają one wiadomości na temat standardów działalności psychoterapeutycznej.

W gąszczu informacji internetowych można się zagubić. Niejednokrotnie słyszałam wypowiedzi osób, które „trochę” orientują się w temacie, ale „trochę” nie wystarczy, aby komuś rzetelnie wytłumaczyć, jak ustrzec się przed wydawaniem pieniędzy u nie-profesjonalisty. Dlatego też specjalnie dla Czytelników przygotowałam poniższe wyjaśnienia.

Jak dowiedzieliście się z pierwszego wpisu z serii Psychoterapia w Polsce KLIK, dopóki nie zostanie przyjęta ustawa o zawodzie psychoterapeuty (bądź inny akt prawny regulujący ten zawód), należy się przyglądać problemom związanym z terapią na gruncie refundowania świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia bądź sfery prywatnej. Dlatego bądźmy świadomi, że obecnie standardy kwalifikacji do prowadzenia psychoterapii (w sferze publicznej jak i prywatnej) wyznacza się na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia, o którym również wspominałam w pierwszym artykule. Chcę podkreślić, że w rozporządzeniu nie znajdziemy dosłownej odpowiedzi na pytanie „kto może prowadzić psychoterapię”; jest w nim mowa o kwalifikacjach osoby, która wykonuje m.in. świadczenia psychiatryczne dla dorosłych, świadczenia psychiatryczne dla dzieci i młodzieży, świadczenia psychogeriatryczne.

Zatem KTO może wykonywać powyższe?

Cytat z Rozporządzenia:

psycholog albo osoba, która spełnia łącznie następujące warunki:

a) posiada dyplom lekarza lub magistra: psychologii, pielęgniarstwa, pedagogiki, resocjalizacji albo spełnia warunki określone w art. 63 ust. 1 ustawy z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów (Dz. U. Nr 73, poz. 763, z późn. zm.),

b) ukończyła podyplomowe szkolenie w zakresie oddziaływań psychoterapeutycznych mających zastosowanie w leczeniu zaburzeń zdrowia, prowadzone metodami o udowodnionej naukowo skuteczności, w szczególności metodą terapii psychodynamicznej, poznawczo–behawioralnej lub systemowej, w wymiarze co najmniej 1200 godzin albo przed 2007 r. ukończyła podyplomowe szkolenie w zakresie oddziaływań psychoterapeutycznych mających zastosowanie w leczeniu zaburzeń zdrowia w wymiarze czasu określonym w programie tego szkolenia,

c) posiada zaświadczenie, zwane dalej „certyfikatem psychoterapeuty”, poświadczające odbycie szkolenia wymienionego w lit. b, zakończonego egzaminem przeprowadzonym przez komisję zewnętrzną wobec podmiotu kształcącego, w skład której nie wchodzą przedstawiciele podmiotu kształcącego, w szczególności powołaną przez stowarzyszenia wydające certyfikaty psychoterapeuty – zwana dalej „osobą prowadzącą psychoterapię”, lub osoba, o której mowa w lit. a, posiadająca status osoby uczestniczącej co najmniej dwa lata w podyplomowym szkoleniu, o którym mowa w lit. b, oraz posiadająca zaświadczenie wydane przez podmiot prowadzący kształcenie oraz pracująca pod nadzorem osoby posiadającej certyfikat psychoterapeuty, zwana dalej „osobą ubiegającą się o otrzymanie certyfikatu psychoterapeuty”

Dziś skupię się na omówieniu pierwszego z punktów.

Ad. a) Środowiska psychoterapeutyczne mają różne zdania co do posiadanego wykształcenia, jakim winien wykazywać się psychoterapeuta.

Kto? Jakie wykształcenie postulują?
Radykaliści psychiatra, psycholog
Umiarkowani psychiatra, psycholog bądź osoba z wyższym wykształceniem humanistycznym, która w trakcie studiów odbywała zajęcia z zakresu psychopatologii i psychologii klinicznej oraz/lub powinna uzupełnić wiedzę z zakresu psychiatrii, psychopatologii oraz psychologii klinicznej
Liberałowie osoba z wyższym wykształceniem humanistycznym

Zatem widzimy, że Minister Zdrowia stoi na stanowisku raczej umiarkowanym.

Każde z powyższych stanowisk zasługuje na pochwałę i przyganę. Otóż w zawodzie psychoterapeuty – jak pokazują ostatnie badania (za: Relacja terapeutyczna – co na nią wpływa i jak ona wpływa na proces psychoterapii? K. Sass-Stańczak, J. Cz. Czabała [w:] Psychoterapia, 1/2015, czasopismo dostępne na stronie www.psychoterapiaptp.pl) najważniejsza jest umiejętność budowania relacji z osobą korzystającą z terapii. Od stopnia zawiązania się relacji między psychoterapeutą a osobą korzystającą z niej zależy powodzenie całego procesu. A budowania takiej relacji kandydaci na psychoterapeutów uczą się podczas szkoleń (Zob. Kurs. Szkolenie. Czy to brzmi wystarczająco poważnie?). Mimo to, nie mam najmniejszych wątpliwości, że najlepsi teoretycy mają wielkie szanse na zostanie najlepszymi praktykami. Najlepsi praktycy zaś nigdy nie wzniosą się na poziom wirtuozerii i kreacji. Mówiąc prościej – lepiej posiadać szeroką, rzetelną, najnowszą wiedzę i szachować nią dowolnie w miarę swoich potrzeb niż wypróbowywać różne techniki i metody, nie mając pojęcia, skąd się wzięły i do czego służą.

Jeśli jesteś psychiatrą, najprawdopodobniej posiadasz rozległą i dokładną wiedzę na temat chorób i zaburzeń psychicznych, potrafisz stawiać trafne diagnozy i wdrożyć odpowiednią terapię farmakologiczną (TYLKO lekarz psychiatra może wystawiać recepty i zalecać pacjentowi przyjmowanie leków). Jesteś w bardzo dobrej sytuacji. Przydałaby Ci się wiedza z zakresu psychologii i pedagogiki, ale możesz w łatwy sposób ją uzupełnić.

Jeśli jesteś psychologiem, z pewnością musisz uzupełnić wiedzę psychiatryczną oraz pedagogiczną, natomiast tej ostatniej niewiele ci brakuje. Jeśli nie zrobiłeś specjalizacji z psychologii klinicznej, z pewnością przyda ci się lektura dobrego podręcznika z tego zakresu.

Jeśli jesteś pedagogiem, resocjalizatorem, socjologiem bądź masz inne wykształcenie humanistyczne, powinieneś uzupełnić wiedzę z zakresu psychiatrii, psychologii klinicznej, psychopatologii.

Nie muszę wspominać, że dobry psychoterapeuta ma świadomość swojej niewiedzy i chce ją uzupełniać. Psychoterapeuta czyta, uczestniczy w szkoleniach, konferencjach i pasjonuje się tym, co robi. Zatem widać wyraźnie, że wykształcenie inne niż psychiatryczne bądź psychologiczne nie stoi na przeszkodzie do zostania psychoterapeutą. Pedagog z pewnością musi dać z siebie więcej, musi się więcej nauczyć sam, ale dla mnie jest to fascynująca przygoda!

Już wkrótce kolejny wpis, w którym wyjaśnię Wam na czym polega uczestnictwo w kursach psychoterapeutycznych, a zatem punkt b) Rozporządzenia!

  • Jan

    Dziękuję za bardzo interesujący wpis; wreszcie widać powstaje w sieci miejsce z rzetelnymi informacjami o psychoterapii, wokół której tyle narosło niejasności. Trzymam kciuki za dalszy rozwój zawodowy!

  • Mam nadzieje że coś podobnego jeszcze się pojawi