Siła relacji.

Siła relacji.

Gdybym miała w przyszłości napisać poradnik, „Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży” Chrisa Taylora mogłabym potraktować jako wzór tego typu literatury. Co prawda obawiałam się podtytułu, który brzmi: „Poradnik dla terapeutów, opiekunów i pedagogów”, ponieważ nietrudno jest napisać książkę z poradami dla specjalistów, która językiem i treścią niewiele odbiega od poradników dla nie-specjalistów. W przypadku „Zaburzeń…” wątpliwości nie przerodziły się w rozczarowanie. Wręcz przeciwnie. To jeden z najlepszych poradników, jakie czytałam w ostatnim czasie.Na początek trzeba wiedzieć czym są tytułowe „zaburzenia przywiązania”. I tutaj pierwsze rozdziały książki mogą trochę zmylić, otóż czytamy w nich:

„Od czasu powstania teoria przywiązania Johna Bowlby’ego (2007) stanowi źródło ważnych spostrzeżeń tłumaczących szereg ludzkich zachowań. (…) Bowlby (2007) wyróżnił cztery etapy rozwoju relacji przywiązania, które korespondują z rozwojem biologicznym. (…)”

[Ch. Taylor, „Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży”, Sopot 2017, s. 16 i 20.]

Nie mam pojęcia, skąd wziął się w tych miejscach rok 2007. Autor teorii przywiązania zmarł w 1990 r. Zaczynał eksplorować ten temat już w latach 50. Najsłynniejsze badania dotyczyły separacji dzieci od matek. Nie można nie wspomnieć również o Mary Ainsworth, która opracowała trzy style przywiązania u dzieci. Właśnie na nie bezpośrednio powołuje się autor książki:

  1. Przywiązanie bezpieczne.
  2. Przywiązanie pozabezpieczne o charakterze lękowo-unikowym.
  3. Przywiązanie pozabezpieczne o charakterze lękowo-ambiwalentnym.
ZABURZENIA PRZYWIĄZANIA U DZIECI I MŁODZIEŻY. Poradnik dla terapeutów, opiekunów i pedagogów
www.gwp.pl

Z pewnością nie opisałabym lepiej tych stylów, niż tutaj zostało to zrobione: baza artykułów, teoria przywiązania w pigułce, psychologia.net (polecam czytać na bieżąco). Czego dokonali John Bowlby i Mary Ainsworth, można przeczytać w informacjach zawartych w linkach, natomiast o czym pisze Chris Taylor, musicie się dowiedzieć ode mnie 🙂

Autor skupia się głównie na opisie środowisk placówek opiekuńczo-wychowawczych. Możecie się domyślać, że to właśnie w nich można spotkać sporo dzieci charakteryzujących się pozabezpiecznym stylem przywiązania. Gdy poprosiłam o tę książkę dla siebie i dla Was Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne nie wiedziałam, że patronat nad książką objęła Fundacja Rodzin Adopcyjnych. Oba te aspekty (placówki opiekuńczo-wychowawcze i adopcja) nakierowują nasze myślenie na potencjalne negatywne doświadczenia, z jakimi spotykają się dzieci, które trafiły do placówek lub rodzin adopcyjnych.

Chris Taylor radzi, jak uczynić życie dzieci w tych dwóch środowiskach błogosławieństwem, a nie przekleństwem. Każda strona tej książki jest tak gęsta od mądrych uwag, że nie sposób przytoczyć wszystkich, dlatego podzielę się z Wami tymi szczególnymi dla mnie.

„Ośrodek powinien być czysty, ciepły, wygodny i wypełniony serdeczną, domową atmosferą. Nie jest konieczne, ani nawet pożądane, aby znajdowały się w nim wyłącznie rzeczy nowe lub najlepszej jakości.”

[Ch. Taylor, „Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży”, Sopot 2017, s. 58.]

To nieprawda, że dziecku wystarczą kochający rodzice i mogłoby właściwie mieszkać w stodole i spać na sianie (i nie mam tutaj na myśli wspaniałych wakacji u dziadków na wsi). Otoczenie, w jakim żyjemy wyraża nasz stosunek do drugiego człowieka i do nas samych. Jeśli nie zmieniamy dziecku pościeli od pół roku (a nawet dłuższego czasu), nie zwracamy uwagi na to, że jego zabawki są popsute, karmimy je tylko czipsami, żelkami i colą, to wysyłamy wyraźny przekaz: NIE JESTEŚ WART świeżej pościeli, NIE JESTEŚ WART sprawnych zabawek, NIE JESTEŚ WART, abyś był zdrowy. Okropność.

„Termin „wystarczająco dobra opieka wychowawcza” wskazuje, że opiekun nie musi być idealny, aby zapewnić dziecku bezpieczny rozwój.”

[Ch. Taylor, „Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży”, Sopot 2017, s. 76.]

Wiele razy podkreślam w rozmowach z różnymi grupami sprawującymi opiekę nad dziećmi, że najważniejsza jest TWOJA OSOBISTA TEORIA WYCHOWANIA – zespół przekonań o świecie i ludziach, postaw wobec świata i ludzi, doświadczeń płynących ze świata i od ludzi. W psychoterapii systemowej ważnym elementem jest uświadomienie sobie, z jakimi przekazami w naszej rodzinie mieliśmy do czynienia i jak one wpływają na nasze osobiste teorie wychowania. Słyszeliście od rodziców czy nauczycieli, że „dzieci i ryby głosu nie mają?” albo „co wolno wojewodzie, to nie tobie…”. I tak później nasze zachowania manifestują te wdrukowane hasła. Ma to wiele wspólnego z moim ulubionym mechanizmem psychologicznym, jakim jest samospełniające się proroctwo. Z pewnością pojawi się o nim kiedyś notka 🙂

„Z kolei pochwały, którymi obsypujemy podopiecznego za każde drobne osiągnięcie, często prowadzą do narcyzmu, czyli potencjalnie groźnego przekonania dziecka o tym, że każdy jego czyn zasługuje na uznanie.”

[Ch. Taylor, „Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży”, Sopot 2017, s. 81.]

Pamiętajcie wpis o POZWÓL SOBIE MYŚLEĆ INACZEJ? Wystarczy, że skomentujesz to, co dziecko robi, nazwiesz to. Nie musisz go wychwalać, ale też nie bój się tego robić, kiedy zrobi coś naprawdę godnego zauważenia.

„To przywiązanie – a nie obsesyjne skupienie na terapiach, objawach i leczeniu – jest niezbędne do dobrego samopoczucia psychicznego, dlatego odpowiednia jakość relacji terapeutycznej stanowi podstawowy warunek powodzenia.”

[Ch. Taylor, „Zaburzenia przywiązania u dzieci i młodzieży”, Sopot 2017, s. 112.]

Pragnę podkreślić, że charakter terapeutyczny ma nie tylko profesjonalna psychoterapia, ale i (a może przede wszystkim) relacje bliskości, ciepła, miłości. Magdalena Modlibowska w swojej książce o adopcji (NIE-BAJKA O ADOPCJI) przy okazji opisywania wychodzenia jej córki z choroby sierocej pisała, że terapią i leczeniem braku i niezaspokojenia miłości jest potrójna jej dawka. Dziecku pozabezpiecznie przywiązanemu musimy stworzyć bardzo konsekwentne warunki bezpieczeństwa.

Z pełną odpowiedzialnością polecam Wam tę książkę. Jest napisana zrozumiałym, ale nie trywialnym językiem, wypełniona po brzegi mądrymi i ciekawymi uwagami Chrisa Taylora. Warto ją przeczytać. Możecie o nią powalczyć w konkursie, który ogłoszę niebawem. Bądźcie czujni 😉

  • Jan

    Ciekawy wpis, zachecila mnie Pani do zakupu tej ksiazki. Moze sam podziele sie przemysleniami po jej lekturze. Pozdrawiam

    • Czekam z niecierpliwością na Pańską opinię. Pozdrawiam 🙂

  • Przeczytałam bez grymasu – dobry tekst.