Jak ulepszyć bloga?

Jak ulepszyć bloga?

Jak mieliście okazję zauważyć, blog przeszedł metamorfozę. Moim zdaniem – udaną, biorąc pod uwagę umiejętności, jakimi dysponuję. Jak ulepszyć bloga? Pomyślałam, że podzielę się z Wami podstawami podstaw, jak można w prosty (ale nie szybki) sposób sprawić, aby Wasz blog czy strona internetowa wyglądały estetycznie (czyli nie niezwykle oryginalnie i unikatowo).

1. Odwiedź kilka blogów o blogowaniu.

Z tego maślanego masła robisz swój punkt startowy. Przejrzyj kilka adresów i wybierz bloga, który do Ciebie przemawia. Z tego punktu wynikają kolejne.

2. Zastanów się nad zawartością merytoryczną bloga.

Mnie w tym zakresie bardzo pomógł e-book Kasi, która prowadzi www.worqshop.pl. Potrzebowałam generalnych porządków: po co piszę, co chcę osiągnąć, do kogo piszę, komu to się może przydać, jakich form do tego chcę używać, w jakim zakresie zamierzam prowadzić media społecznościowe itd.
JEST TO NAJWAŻNIEJSZA FAZA BLOGOWYCH PRZEMIAN. Jak już postawisz sobie cel i będziesz wiedział, w którą stronę chcesz iść, kolejny podpunkt nie jest już aż taki straszny.

3. Poświęć duuużo czasu na stronę techniczną obsługi bloga.

Może to przerażać, ale na szczęście tylko przez chwilę. Ten etap wymaga dużo czasu i nigdy się nie kończy. Na tym polega blogowanie.
  • wybierz motyw na WordPress. Ja wybrałam Monstroid 2 Lite – jest to wersja bezpłatna, posiadająca wiele funkcji, które były dla mnie ważne (responsywność, paski menu w odpowiednich miejscach i estetyka). Zastanów się, jak ma wyglądać blog. Na przykład wymyślasz sobie, że chcesz, aby Twoja witryna wyświetlała się z centralnym ułożeniem tekstu, a okazuje się, że Twój motyw nie obsługuje takiej funkcji. Dlatego dobrze poczytajcie o motywach, poświęćcie na to czas, posłuchajcie dobrych rad doświadczonych blogerów, a nie będziecie żałować.
  • zapoznaj się z darmowymi bankami zdjęć. Przy okazji odwiedzania blogów o blogowaniu natkniesz się na wiele list stron internetowych z pięknymi fotografiami. Wraz z ulepszaniem bloga nie musisz zapisywać się na kurs fotografii
  • Nie bój się wtyczek! Zastanawiasz się: jak zrobić okienko subskrypcji? Skąd wziąć pasek o ciasteczkach? Jak dodać ikonki mediów społecznościowych do bloga? Jak udostępnić darmowego e-booka? To wszystko są pytania, które bezczelnie wpisujesz w google i dostajesz mnóstwo odpowiedzi, które wtyczki są najlepsze.

4. Co to jest Canva?

Zanim nie zaczęłam metamorfozy bloga w ogóle nie wiedziałam, że taki portal istnieje. Obsługa Canvy (prosta jak drut) to absolutna konieczność. Zastanawiałeś się, jak blogerom udaje się nakładać fantastyczne czcionki na zdjęcia? Teraz już wiesz – to banalnie proste. W Canvie stworzyłam swoje logo, tam obrabiam zdjęcia, dopisuję coś do nich, dodaje ramki, zmieniam przezroczystość i inne cuda-wianki Nie zapominaj o odchudzaniu zdjęć. Jak to zrobić? Pisze o tym Ewelina Muc, autorka bloga www.girlswhowp.com.

www.karolinaplichta.pl
Przykładem użycia Canvy jest zdjęcie w nagłówku do tej notatki. Wybrałam dokładnie takie wymiary, jakie powinny być w notatce na Facebooku i dopasowałam do tego zdjęcie – dzięki temu dobrze je widzicie, nie jest zamazane. Zwróćcie uwagę, że dużo osób na swoich profilach ma nieładne zdjęcie w tle. Właśnie dlatego, że nie jest dopasowane rozmiarami do facebookowych wymagań.

5. Odświeżenie starych treści.

Przede wszystkim do dużej części postów musiałam zmienić zdjęcia – odświeżyć je, odchudzić. Dacie wiarę, że miałam na blogu zdjęcia o wielkości nawet 3 MB? To baaaardzo dużo. Nie popełniajcie tego błędu – odchudzajcie! Ja musiałam to zrobić z niemalże każdym zdjęciem w bibliotece mediów.
Zmieniłam kategorie (pomogła mi w tym realizacja punktu 2.)

6. Dodaj coś NOWEGO.

Na moim blogu było to powołanie do życia Marioli i Romana (cyklu wpisów o parze borykającej się z codziennością w ujęciu psychoterapeutycznych “zagwozdek”). Nowe można wypromować na Facebooku – znajomi dodadzą Ci otuchy, że robisz coś naprawdę fajnego i super to wymyśliłeś. W moim przypadku tak było.
I na początek to wystarczy. Realizacja tych punktów zajęła mi tydzień po średnio 8 h dziennie. Mogłam sobie na to pozwolić. Ale jeśli Wy musicie uwzględnić pracę na etat i sto innych obowiązków, radzę zaplanować dużo więcej czasu.
Dziękuję wszystkim, którzy lubią “Notatnik Terapeuty”, którym metamorfoza się podoba i mam nadzieję, że będziecie dzięki temu odwiedzali bloga chętniej i częściej
PS. Zerknijcie na facebookowy fanpage – tam powyższa notka jest opublikowana w formie NOTATKI. Rzadko się wykorzystuje to narzędzie, więc podejrzyjcie 🙂