Bez analizy nie ma zmiany.

Bez analizy nie ma zmiany.

… i w tym zakresie psychoterapeuci wszystkich nurtów prawdopodobnie mogliby się zgodzić. Natomiast wiadomo, że każde podejście psychoterapeutyczne jest osobnym paradygmatem, czyli sposobem ujmowania świata, człowieka, rzeczywistości. Dlatego też posługuje się różną nomenklaturą: czym innym będzie „analiza” dla behawiorysty, a czym innym dla psychoanalityka, co innego rozumie psychoterapeuta systemowy pod pojęciem „zmiana” niż psychoterapeuta psychodynamiczny. W konsekwencji stosowane interwencje terapeutyczne są różne, ale cel jeden – pomoc klientowi/pacjentowi.

Dziś książka, która posiada bardzo kuszący tytuł…

ANALIZA ZACHOWANIA. Vademecum
www.gwp.pl

Mogę się założyć, że „Analiza zachowania. Vademecum” przyciągnęłaby Waszą uwagę w księgarni lub w Empiku na półce „bestsellery”. I mimo że ta publikacja nie jest poradnikiem i nie odmieni Waszego życia, to jej tytuł jest w sposób oczywisty istotą książki. Otóż analiza zachowania jest częścią wielkiego, jednego z najważniejszych paradygmatów psychologicznych – behawioryzmu. Jeśli to podejście kojarzy Wam się tylko z wystąpieniem w 1913 r. Johna B. Watsona, w którym stwierdza, że może w sposób dowolny ukształtować każde dane mu niemowlę poprzez oddziaływania środowiskowe, to powinniście uaktualnić swoją wiedzę np. poprzez przeczytanie książki Przemysława Bąbla, Moniki Suchowierskiej-Stephany oraz Pawła Ostaszewskiego. To będzie najlepszy sposób, jaki moglibyście wybrać.

Nie sposób zajmować się stosowaną analizą zachowania bez znajomości tej książki, która w sposób nieskomplikowany, a zarazem ciekawy i pouczający podaje treści o terapii behawioralnej. Autorzy sięgają do źródeł tego podejścia, przedstawiają różne jego warianty, jak i przekazują praktyczną wiedzę o tym, kim jest analityk zachowania, gdzie i jak się powinien się kształcić, a także podają listy ośrodków akademickich, terapeutycznych i stowarzyszeń, które zajmują się terapią behawioralną.

Zapewne zauważyliście, że używam wymiennie pojęć „stosowana analiza zachowania” i „terapia behawioralna” Czynię to w ślad za Autorami.

CO ŁĄCZY PSYCHOTERAPIĘ SYSTEMOWĄ Z ANALIZĄ ZACHOWANIA?

 

  • Większa funkcjonalność w opisie zachowania niż uczuć.

„Na przykład stwierdzenie „kochać kogoś bardzo” ma sens jedynie wtedy, gdy potraktujemy je jako określenie rozciągniętego w czasie wzorca zachowania, na który składa się między innymi przynoszenie kwiatów, pisanie wierszy, obejmowanie (…). Kiedy te obserwowalne zachowania znikają na dobre (długi czas), znika też miłość. Jeśli mężczyzna przez okres małżeństwa nieustannie bije swoją żonę i krzywdzi swoje dzieci, to ich nie kocha, nawet gdyby funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI) wykazywał niebywale silną aktywność przypuszczalnego ośrodka miłości w mózgu tego człowieka podczas patrzenia przez niego na zdjęcia swojej rodziny w trakcie badania”

[P. Bąbel, M. Suchowierska-Stephany, P. Ostaszewski, Analiza zachowania. Vademecum, Sopot 2016, s. 28-29.]

Gdy klient przychodzi do psychoterapeuty, z reguły ma wiedzę o tym, jak się czuje. Inna rzecz, że czasami trudno mu to wydobyć, nazwać, dookreślić. Nawet jeśli osoba korzystająca z pomocy wypowie swoje uczucia, pojawia się pytanie: „co dalej?”, „co ma z tą wiedzą zrobić?”. W terapii rodzin i par zbyt duże skupianie się na uczuciach członków systemu nie wprowadza żadnych zmian. Mąż usłyszał, że „żona jest smutna”. Może ją ścisnąć za rękę i powiedzieć „przykro mi”. Czasami jest to wystarczające, ale nie dlatego, że żona mówiła o smutku, ale jej komunikat wywołał korzystną dla niej reakcję. Mąż w określony sposób, się z a c h o w a ł; w sposób, który jej pomógł – i o tym warto rozmawiać. Szukać pożądanych wzorców zachowań, reakcji, które są u ż y t e c z n e dla tych dwojga.

  • Zmiany uzyskane dzięki pracy klienta i terapeuty podczas procesu terapeutycznego mają być praktycznie efektywne.

Terapia udana jest wtedy, gdy klient przestaje jej potrzebować. W psychoterapii systemowej niekoniecznie musi nastąpić spektakularna zmiana zachowania, a jedynie zmiana znaczenia tego zachowania, umiejscowienie go w innym kontekście.

W „Analizie zachowania” znajdziecie rozdział poświęcony mitom dotyczącym terapii behawioralnej. Jednym z nich jest skupianie się behawiorystów na redukowaniu zachowań niepożądanych.

„Po pierwsze, głównym celem terapii behawioralnej jest budowanie repertuaru zachowań pożądanych i uczenie nowych umiejętności, a nie redukcja zachowań niepożądanych.”

[P. Bąbel, M. Suchowierska-Stephany, P. Ostaszewski, Analiza zachowania. Vademecum, Sopot 2016, s. 83.]

Co oznacza, że koncentrujemy się na zasobach; tym, co klient już posiada i to mu służy. Bardzo często jest tak, że gdy dana osoba przychodzi  po pomoc, widzi w sobie tylko i wyłącznie deficyty. Terapeuta pomaga wydobyć klientowi jego mocne strony, ale nie dyrektywnie, a wspierająco – poprzez kierowanie procesem terapeutycznym w sposób odpowiedzialny.

  • Analiza zachowania wpływa na jego zmianę.

Przewrotny banał. Zarówno analiza zachowania w ujęciu behawiorystów, jak i potocznym daje możliwości przeobrażania człowieka i jego otoczenia. Kiedy zmieniamy jeden element systemu, zmienia się cały system i tym optymistycznym (jednak systemowym ;)) akcentem zakończę wpis, zapraszając Was do przeczytania książki wydanej przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, któremu zawdzięczam jej posiadanie. Polecam czytanie publikacji z innej branży niż tej, w której się specjalizujecie – szukanie wspólnych punktów wytwarza nową jakość, która zamiast dzielić, daje możliwości kooperacji i wzajemnego zrozumienia, a tym samym daje równe prawa na scenie psychoterapeutycznej.