Animal rationale vs. Homo sapiens

Animal rationale vs. Homo sapiens

Łukasz Bożycki i Paweł Fortuna dokonali niesamowicie ciekawego przeglądu świata zwierząt, w którym człowiek powinien ustawić się na pozycji pokornego obserwatora. Animal rationale, czyli zwyciężczyni tegorocznej Nagrody Teofrasta w kategorii ‚książka popularnonaukowa’ (zob. wpis Najlepsze polskie książki psychologiczne) przeszła moje oczekiwania…

Po pierwsze, format wydania. Układ książki jest poziomy, a nie – jak zazwyczaj – pionowy, co staje się pierwszym argumentem za tym, aby mianować Animal rationale albumem. Drugim niech będzie alfabetyczny układ haseł oraz zdjęcia zwierząt. Fotografie zazwyczaj wywołują pozytywne doznania estetyczne, ale muszę przyznać, że dobór zdjęć dla niedźwiedzia brunatnego został wyjątkowo nietrafiony. Kadr otwierający hasło skupia nasz wzrok na przekrwionych oczach misia, a gdy odwrócimy dwie strony, czeka nas mocne zbliżenie na jego sierść. Tak, tylko sierść w całym kadrze 😉

Po drugie, zachęcam do czytania na głos. Oczywiście nie zrobimy tego tak wytwornie jak Krystyna Czubówna (audiobooka czyta właśnie Mistrzyni), ale czytać głośno powinniśmy. A komu możemy czytać Animal rationale? Wszystkim. Dzieciom również. Zagadnienia dotyczące zwierząt są bardzo interesujące. Przykłady na zachętę:

„Otóż od czterdziestego dnia od wyklucia młody jerzyk opuszcza gniazdo i rozpoczyna swój nieprzerwany lot trwający… od dwóch do trzech, czterech lat.”

[Ł.Bożycki, P. Fortuna, Animal rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować? Warszawa 2015, s. 60]

Coś dla fanów „Gdzie jest Nemo?” (czyli błazenek, zwany też amfiprionem). Będzie mowa o ukwiale, który żywi się takimi rybkami, jak błazenek. Ukwiał posiada parzydełka, które wywołują paraliż ofiary, jeśli ta się do nich zbliży. Ale Nemo ma na to sposób:

„Mimo to amfiprion wpływa między parzydełka ukwiału i, niczym dziecko, chowa się za plecami „starszego brata”, żeby uniknąć konfrontacji z groźnym napastnikiem. O ile w wypadku dziecięcych zabaw znalezienie ochrony jest stosunkowo łatwe i nie wymaga dodatkowego przystosowania, o tyle błazenek musiał nabyć odporności na parzydełka swojego obrońcy, aby nie stać się jego pokarmem. W ten sposób początkowy wróg stał się sprzymierzeńcem”

[Ł.Bożycki, P. Fortuna, Animal rationale. Jak zwierzęta mogą nas inspirować? Warszawa 2015, s. 21]

Książka nie byłaby tak dobra, jeśli zawierałaby tylko ciekawe opisy zachowań zwierząt. To, co mnie najbardziej interesowało to tytułowe inspiracje dla człowieka. Tą częścią książki zajmował się Paweł Fortuna, psycholog i trener biznesu, którego książka Pozytywna psychologia porażki również zdobyła Nagrodę Teofrasta w 2013 r. w kategorii ‚książka popularnonaukowa’. I rzeczywiście część psychologiczna jest równie dopracowana, wciągająca i trafiająca w punkt opisywanych zjawisk.

www.animalrationale.pwn.pl

W rozdziale poświęconym wspomnianemu już niedźwiedziowi Autorzy zwracają uwagę na jego zdolności korzystania z tzw. hamulca pokarmowego. Czy widzieliście kiedyś otyłe zwierze (żyjące na wolności w standardowych warunkach)? Nie. A to właśnie dzięki temu mechanizmowi. Człowiek wypada dość słabo na tle zwierzaków, jeśli idzie o zdolności racjonalnego odżywiania się. Paweł Fortuna zwraca szczególną uwagę na problem anoreksji i bulimii, nie dających się oderwać od medialnych wizerunków pięknych, szczupłych (często za bardzo) kobiet. Psycholog sugeruje, aby skupić się na pracy nad swoją samooceną (jasna sprawa!) i podaje przykład kampanii Dove, w której szkicowano dwa wizerunki tej samej osoby. Pierwszy szkic rysowano z opisu danej kobiety o, a drugi z opisu jej przyjaciół. Spójrzcie, jaka niesamowita różnica: Real Beauty Sketches.

Nie mogę nie wspomnieć o Viktorze Franklu (zob. wpis Logoterapia: praca nad sensem życia), którego dzieło (życie i praca) zostały przyrównane do… chomika syryjskiego (tak, naszego domowego). Kto zgadnie, dlaczego? 😉

P.S. a o kocie domowym to już sami musicie przeczytać!

  • Paweł

    Książka: sztambuch rozmaitości; mnie też format przypadł do gustu.